
Wszyscy chcemy żyć w czystym środowisku. Każdy mówi o degradacji środowiska na świecie, a przecież nie trzeba wyjeżdżać za granicę, żeby dostrzec zaśmiecone lasy i parki w swojej najbliższej okolicy.
Przyjemnie jest iść na spacer z rodziną do lasu czy parku. Nigdy jednak nie mamy gwarancji, że będzie tam czysto i bezpiecznie dla nas, naszych dzieci czy czworonogów. Zdarza
się, że pod krzakami czy drzewami w parku leżą porozrzucane śmieci, chociaż specjalne pojemniki i kosze są zlokalizowane w różnych jego częściach. Czy nie potrafimy z nich
korzystać? Dlaczego nie dbamy o wspólne dobro? Na to pytanie musimy sobie odpowiedzieć sami.
Podobnie sytuacja wygląda w lasach i na polach. To my, wyrzucając śmieci, m.in. eternit, gruz, opony, zużyty sprzęt, gdzie popadnie, doprowadzamy do degradacji ekologicznej
naszej okolicy. Tego, niestety, uczymy młode pokolenie: że nie trzeba o nic dbać, bo to przecież nie nasze. A przecież to my, mieszkańcy, tworzymy wspólnotę, która ma wpływ na
obraz miejsca, w którym żyjemy. Zapominamy, że las to nasze zielone płuca i strefa relaksu, miejsce uspokojenia i wyciszenia.
Bardzo zasmuca degradacja przyrody i powstające w różnych miejscach naszej gminy dzikie wysypiska. Oczywiście, zawsze możemy jechać gdzieś, gdzie jest czysto i
przyjemnie można spędzić czas, ale po co, skoro w końcu wrócimy na „stare śmieci”. Oby nie te wyrzucane przez człowieka.
Zadbajmy o najbliższe otoczenie. Zwracajmy uwagę tym, którzy je niszczą, zaznaczając w naturze brudne ślady swojej obecności. Czy taką pamiątkę chcemy zostawić naszym
dzieciom, wnukom i przyszłym pokoleniom?